Murzynek

murzynek

Przepis na murzynka był na małym, żółtym wycinku z gazety. Zawsze można było go znaleźć pomiędzy stronami starej książki o wypiekach. Właśnie. Można BYŁO.
Gdy ostatnio chciałam  upiec murzynka (a ktoś inny jeszcze bardziej chciał, aby murzynek został upieczony), wycinka nigdzie nie było. Ani we wspomnianej książce, ani w czterech innych, stojących obok. W pudełku na przepisy – też brak. Co robić? Doszłam do wniosku, że pomimo mojego przywiązania do dokładnych receptur, muszę mieć zachomikowany w pamięci przepis, z którego korzystałam nie raz i nie dwa (co prawda dawno, ale zawsze). I udało się.

Składniki:

  • kostka masła/margaryny
  • 2 szklanki cukru
  • 0,5 szklanki wody
  • 4 łyżki kakao
  • 2 szklanki mąki
  • 4 jajka
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia (na przyszłość spróbuję zmniejszyć ilość i zobaczę co z tego wyjdzie)
  • olejek rumowy

Masło, cukier, wodę i kakao umieścić w rondelku. Podgrzewać, dokładnie mieszając, aż do rozpuszczenia się margaryny i połączenia składników w gęsty, czekoladowy syrop (uwaga – czasami się warzy). Odlać pół szklanki na polewę.

Mąkę, proszek do pieczenia, żółtka i aromat zmiksować z wystudzonym płynem z poprzedniego punktu (pomijając odlane pół szklanki). Białka ubić na pianę i delikatnie wmieszać w ciasto. Wlać do uprzednio przygotowanej formy (użyłam tortownicy o średnicy ok. 25 cm). Piec około 45 min w temp. 180ºC. Upieczone ciasto polać polewą.

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s